Obserwatorzy

poniedziałek, 2 czerwca 2014

W końcu nastał porządek!

Tak właśnie, tak. Zanim one do mnie nie zawitały, panował totalny chaos. Szukanie korektora o poranku było jak walka z parasolem w deszczu, ciężka i długa. I tak oto spokój duszy wywołały małe, niepozorne cuda z Biedronki. Mowa tu o organizerach, na które był szał. Tanie i ułatwiające życie jednocześnie.  Tak oto zakończyły się poranne poszukiwania w czeluściach niezorganizowanej toaletki wszelakich kosmetyków do codziennego makijażu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz.