Obserwatorzy

niedziela, 18 sierpnia 2013

Lagenko - maseczka kosmetyczna Last Minute

Dziś Wam opowiem o kolejnym cudeńku otrzymanym na spotkaniu, na którym byłam. Jak pewnie wiecie glinki wszelakie to genialna sprawa przy codziennej pielęgnacji naszej twarzy. Od dawna je stosuję ze względu na ich właściwości. Dlatego też z wielką chęcią sprawdziłam działanie kosmetyku z firmy Lagenko, który składa się z glinki kaolinowej i kolagenu naturalnego. 

Od producenta:
Połączenie kolagenu naturalnego z glinka kaolinową bezpośrednio przed nałożeniem na skórę, daje rezultat najlepszej obecnie na rynku maseczki, którą można zastosować nawet w tzw. „ostatniej chwili”.  Kolagen naturalny pobudza keratynocyty i fibroblasty do produkcji własnego kolagenu, co przyczynia się do opóźnienia procesów starzenia i marszczenia skóry. Glinka kaolinowa posiada tak silne właściwości aseptyczne, że w wodzie glinkowej nie następuje w ogóle rozwój bakterii gnilnych. Tak silne właściwości absorpcyjne, że umieszczone w nim jajko kurze trzykrotnie szybciej traci na wadze, a niewielka ilość dodana do wody wodociągowej eliminuje posmak i zapach chloru. Jest to najbogatsza spośród stosowanych w medycynie i kosmetologii kopalin – skarbnica najcenniejszych dla organizmu mikroelementów. 
Maseczka Last Minute:
  • reminalizuje naskórek,
  •  przywraca naturalne pH skóry,
  • tonizuje i rozświetla skórę,
  • podtrzymuje witalność keratynocytów,
  • absorbuje zanieczyszczenia i zbędna chemię z naskórka,
  • działa silnie antyseptycznie,
  • zwalcza bakterie epidermy,
  • wspomaga leczenie trądzika(także różowatego),
  • uruchamia minerałozależne czynniki przeciwzmarszczkowe, przede wszystkim procesy aktywacji przyrostu elastyny,
  • zabliźnia mikrorany po inwazyjnych zabiegach kosmetycznych,
  • ściąga pory.
Skład: Hydrat kolagenowy: Składniki (wg INCI):   Aqua, Collagen, Caprylyl glycol, Elastin, Lactic Acid.
Glinka kaolinowa: Krzem (SiO2)- 48,30%, Aluminium (Al2O3) – 36,10%, Magnez (MgO) - 0,22%, Żelazo (Fe2O3) – 0,09%, Potas (K2O) 1,45%, Sód (Na2O) – 0,04% oraz Azot, Mangan, Molibden, Selen, Tytan, Wapń, sole i inne składniki śladowe – razem 13,80%.
 
Moja opinia:
Jak już wspomniałam na początku tego typu maseczki stosuję od dawna, choć przyznam, że z połączeniem glinki z kolagenem spotkałam się pierwszy raz.  Tak, więc pierwsze, co się rzuca w oczy to ilość tych dwóch produktów jednak nic bardziej mylnego, po wymieszaniu dostajemy tyle, iż wystarcza i na twarz i na szyję, a nawet na jeszcze jedną aplikację na twarz.  Maseczka ta rozprowadza się doskonale, do tego używam płaskiego pędzelka, który się nie nadawał do rozprowadzania podkładu, a tu się sprawdza wyśmienicie. Maseczka jest koloru szarego, nie spływa z twarzy. Należy ją trzymać przez 15-20 minut, przy czym po kilku minutach czuć uczucie ściągnięcia, jednak wiem, że niektóre dziewczyny stosują wódę termalną, dzięki czemu nie pozwalają zaschnąć maseczce. Zmyć ją należy letnią wodą. Efekt, jaki ukazał się moim oczom to była promienna, gładka, wypoczęta skóra. Tak jak zapewnia producent jest to maseczka na ostatnią chwilę, potem makijaż i możemy podbijać świat. Szczerze Wam polecam ten produkt.

1 komentarz:

Dziękuję za każdy komentarz.