Obserwatorzy

wtorek, 11 czerwca 2013

Avon, Nailwear Pro+ - dlaczego się zbytnio nie lubimy

W zeszłym roku, nie pamiętam dokładnie, kiedy skusiłam się na lakiery z tej kolekcji z racji pięknych kolorów, które w katalogu wyglądały wręcz bajecznie.

I tak w moje rączki trafiły 3 odcienie. Pierwszy to Apricot Mystery - delikatny odcień różu, wpadający w koral. Drugim był  Cosmic Blue - piękny metaliczny odcień granatu. Ostatnim natomiast był Sea Breeze - czyli fascynująca mięta. 
Kolory piękne, ach i och, al można się zdziwić przy ich aplikacji. Pierwsza warstwa daje krycie nie takie jakbym oczekiwała. W tych przypadkach bez drugiej warstwy się nie obędzie. Kolejną rzeczą, której nie mogę przeżyć jest czas schnięcia, muszę uważać stosunkowo długo, aby niczego nie dotknąć, bo efekt wszak piękny, jaki osiągnęłam zostanie od razu zniszczony. Jednakże malując paznokcie tymi lakierami od czasu do czasu można to przeboleć. Pędzelek, jaki jest przy nich, jest dobrym pędzelkiem, bardzo łatwo rozprowadza się lakier na paznokciach. Z racji aż 12 ml są one bardzo wydajne i pomimo, iż mam je już około roku to nadal można nimi swobodnie malować. 
Wadą opakowania, choć może tylko ja mam z tym problem, jest to, iż zakrętka odkleiła się od reszty i jak na razie nie mam jak dostać się do jednego lakieru. Przy innym starły się napisy, ale to nie jest problemem, gdyż nazwy są na naklejkach na dnie.
Na paznokciach wyglądają pięknie, błyszczą się i nie matowieją. Co do wytrzymałości, mogę stwierdzić, że od 3 do 4 dni można być z nich zadowolonym. 
Generalnie polecałabym, jednak, jeśli ktoś nie ma cierpliwości do czasu wysychania lakierów to nie ryzykowałabym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz.